Home » Porady » Biegaj w stadzie

Biegaj w stadzie

Samotny biegacz ma ciężkie życie. Póki nie osiągnie magicznego progu zadowolenia z biegu, jego każdy trening to męczący i nielubiany obowiązek. Jeśli zatem zaczynasz bieganie, zastanów się nad opłaceniem sobie biegowego partnera. Jeśli jesteś lubiany w towarzystwie, może nawet któryś ze znajomych zaoferuje Ci swoje biegowe towarzystwo zupełnie za darmo.

Długi dystans

Wydawać by się mogło, że im dłuższy bieg, tym bardziej potrzebujemy partnera i rozmowy. Przecież biegi na długie dystanse są po prostu nudne. Nic jednak bardziej mylnego. Okazuje się, że to właśnie początkujący, niedoświadczeni biegacze potrzebują towarzystwa.

Jeśli biegasz już maratony lub ultramaratony, to pewnie nie widzisz problemu w bieganiu samemu. Okazuje się, że im dłużej biegamy, tym bardziej przywykamy do własnego towarzystwa i zaczynamy po prostu lubić samego siebie. W początkowych miesiącach biegowego treningu zaakceptowanie samotności może być najtrudniejszym biegowym wyzwaniem.

Ready to run the Peachtree

Towarzystwo, współzawodnictwo, plotki

Bieganie w grupie wiąże się nierozerwalnie z poszukiwaniem czegoś nowego. Najczęściej dołączając do biegowej grupy szukamy po prostu towarzystwa. O ile łatwiej realizować biegowe cele, gdy czas mija u boku innej osoby. Jeśli dodatkowo w czasie biegu możemy wymieniać swoje opinie na biegowe (lub mniej biegowe) tematy, to sukces murowany.

W grupach biegowych pojawia się też kolejny, najważniejszy chyba aspekt, jeśli chodzi o trening biegacza. To współzawodnictwo. Konkurencja na polu walki.

Mimo, iż jesteśmy ze sobą związani. Mimo, że trenujemy razem i w piątkowe popołudnie spotykamy się na grillu, jesteśmy biegowymi wrogami. Nawet jeśli staramy się biegać równym tempem i biegowy tydzień układamy na tej samej kartce kalendarza, to bez wątpienia w pewnej chwili zaczniemy ze sobą rywalizować.

Taka rywalizacja oczywiście wprowadzi do naszego treningu powiew świeżości i nie zaskutkuje niczym innym, jak osiąganiem coraz to lepszych wyników.

Same zalety biegania w grupie

Niezaprzeczalne zalety biegania w grupie bądź w parach to:

  1. Bezpieczeństwo. O ile bezpieczniej jest biegać z osobą towarzyszącą, gdy za oknem leje, jest ciemno a z pobliskiego stadionu wytaczają się pijani kibice? O wiele bezpieczniej. Znajdź zatem biegowego kompana, by zaoszczędzić sobie kilka złotych na plastry. Dodatkowo, jeśli zwichniesz kostkę lub połamiesz ręce upadając na śliskim chodniku, biegowy kompan pomoże Ci dotrzeć na pogotowie.
  2. Pobudzanie do myślenia. Pomyśl, ile innowacji mógłbyś wprowadzić w swojej firmie, jeśli w czasie treningu rozmawiałbyś ze współpracownikami. Bieganie pobudza do myślenia i w czasie treningu znacznie łatwiej rozwiązać kłopoty z którymi w normalnych warunkach nie możemy sobie poradzić.
  3. Motywacja. Jeśli biegasz z kimś, to z pewnością będziesz starać się być lepszym biegaczem od niego. To gwarantowane. Współzawodnictwo w bieganiu jest wpisane w naszą naturę i nawet jeśli biegasz z najlepszym przyjacielem, to po kilku treningach znienawidzisz go za lepsze wyniki. Bieganie w grupie zmotywuje Cię do działania.
  4. Więcej znajomych. Jeśli biegasz w grupie, bądź pewny, że po pewnym czasie grupa ta się powiększy. Biegacze bardzo łatwo nawiązują znajomości, więc możesz liczyć na coraz większe grono kolegów z treningu.

Znajdź biegowych znajomych

Jeśli szukasz nowych znajomych z Twojej okolicy, którzy podobnie jak Ty zaczynają biegać lub chcą poprawiać swoje wyniki w grupie, odezwij się na nasze grupie na Facebooku. Z pewnością znajdzie się ktoś, kto chciałby biegać w towarzystwie.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

3 komentarze

  1. Kate
    Napisano 13/06/2012 at 20:32

    Ja dziś po raz pierwszy wyszłam sama (tzn. z psem) na bieganie wokół stawu w parku. Czuję, że ten ‚trening’ (z przerwami na marsz i zbieranie psiej kupki około 25 minut) nie będzie ostatnim. Mi tam się samej biega bardzo dobrze, ale to dlatego, że ogólnie jestem raczej samotnikiem i po prostu lubię swoje towarzystwo. I mam motywację – zaczęłam, przygotowując się do pk (na razie staram się podnieść ogólną wytrzymałość i siłę). Ciekawe, dobre artykuły. Pozdrawiam :)

  2. Anna
    Napisano 16/07/2012 at 13:09

    Myślę, że to bardzo indywidualna sprawa. Ja na początku nie chciałam towarzystwa. Stresowała mnie myślę, że ktoś będzie mnie popędzał, denerwował się, że po 60 sekundach biegu ledwie zipię i ogólnie biegnę bardzo wolno. Nadal biegam sama, bo jestem dopiero na etapie 3 minut ciągłego biegu. Na pewno są też jednak takie osoby, którym łatwiej jest wyjść z domu, gdy wiedzą, że będą mieć towarzystwo.

  3. Kamil
    Napisano 08/09/2012 at 19:49

    Ja biegam póki co sam, bo ze znajomym nie mogę się dogadać co do pory biegania ^^. Bieganie w towarzystwie może być fajniejsze, niż bieganie w pojedynkę. Dzisiaj zacząłem 14min biegu i nie mam pojęcia jak przeskoczę na pół godziny biegu :D

Skomentuj

Czy jesteś człowiekiem? *

© 2018 JAK-BIEGAC.PL. All rights reserved.